Mimo starań ratowników...

aktualizacja: 2020-08-05 09:34:03     nr wiadomości: 43040     przeczytano: 5612     Ilość komentarzy komentarze: 3

1 sierpnia br. przed godz. 15.00 dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grajewie otrzymał zgłoszenie o zasłabnięciu mężczyzny w jednym z domów mieszkalnych w Woźnejwsi gm. Rajgród. Z uzyskanych informacji wynikało, że mężczyzna jest siny i nie oddycha, a zespoły wyjazdowe Państwowego Ratownictwa Medycznego są w terenie.

Dyżurny podejrzewając, że mogło dojść do nagłego zatrzymania krążenia, do zdarzenia zadysponował strażaków z KP PSP w Grajewie i OSP w Woźnejwsi.

- Pierwszy przybyły pod wskazany adres zastęp z OSP KSRG w Woźnejwsi potwierdził informacje zawarte w zgłoszeniu i wraz z sąsiadką (pielęgniarką) przystąpił do udzielania mężczyźnie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Zastęp podzielono na 2 grupy, z których jedna otrzymała zadanie udrożnienia dróg oddechowych i prowadzenie resuscytacji krążeniowo oddechowej, a druga wyznaczenie lądowiska dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - informuje st. kpt. Arkadiusz Lichota, p.o. Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Grajewie.

Po przybyciu na miejsce Zespołu Ratownictwa Medycznego, czynności ratownicze przejęli ratownicy medyczni i naprzemiennie prowadzili je ze strażakami. Pomimo wysiłku ratowników, niestety nie udało się uratować. życia mężczyzny.
fot. KP PSP Grajewo

Współczuje Bożenka tobie ze w ciagu tygodnia spotkało takie nieszczęście reanimować 2 osoby bliskie które zakończyły się śmiercią ,gratulujemy twojej odwagi i zeby omijały takie przykrości ,nie wyobrażam jak czujesz się pomimo twego poświecenia .
Napisał: Sąsiadka z Woznejwsi. dodano: 2020-08-06 10:10:35

Do udzielenia pierwszej pomocy i reanimacji to jako pierwsza przystąpiła wspomniana sąsiadka z synem, jeszcze zanim zastęp z OSP KSRG w Woźnejwsi przybył na miejsce.
Napisał: Ola dodano: 2020-08-07 09:22:11

Z tego co wiem to strażacy najbardziej byli zainteresowani lądowaniem helikoptera, pomimo przybyciu strażaków reanimacje prowadziła pielęgniarka z synem, aż do lądowania helikoptera!! /
Napisał: Świadek dodano: 2020-08-12 21:57:03

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.