Dyrektor pogotowia odwołana

aktualizacja: 2019-07-18 15:30:31     nr wiadomości: 39745     przeczytano: 6470     Ilość komentarzy komentarze: 6

Zarząd Województwa Podlaskiego podjął decyzję (17 lipca br.) o odwołaniu Hanny Bożeny Waniewskiej ze stanowiska dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Łomży. Powodem ma być pogarszająca się sytuacja finansowa jednostki.

W 2018 roku nastąpiło pogorszenie sytuacji finansowej WSPR w Łomży, na którą wpływ miały różne czynniki, w tym brak ze strony Pani Dyrektor skutecznych działań, które w ocenie Zarządu Województwa, zapobiegłyby w przyszłości dalszemu pogarszaniu się sytuacji finansowej zakładu – czytamy w komunikacie rzecznika prasowego Marszałka Województwa Podlaskiego.

Hanna Waniewska była dyrektorem jednostki od 2012 r.

 

W końcu tak to dlugo trwało myślała że to jej prywatny folwark brak szacunku do pracowników lekceważenie i zastraszanie ludzi zaskutkowało owocnie za co trzeba podziękować dla PANA MARSZAŁKA słusznie podjęta decyzja BRAWO
Napisał: matka dodano: 2019-07-19 23:04:41

Jeszcze niech zrobia porzadek na SOR w Gajewie.
Napisał: pacjent dodano: 2019-07-20 22:00:50

Popieram pacjenta. Grajewski SOR jest najgorszy z możliwych. Wolę jechać do Ełku niż z czymkolwiek do Grajewa. / Już nie wspomnę ile trzeba czekać na lekarza, który jest obrażony ,że musiał przyjść.
Napisał: pacjentka dodano: 2019-07-21 19:54:35

SOR w Grajewie daje wiele do życzenia. Ordynator to już wypalony własną pracą / Pielęgniarki też chyba tym przesiąkły, /.. A o oczekiwaniu nie wspomnę
Napisał: Magister dodano: 2019-07-23 12:38:40

Sor w grajewie jest świetny. Bardzo życzliwi i kompetentni pracownicy.
Napisał: Prawdziwy dodano: 2019-07-23 12:54:35

Na SOR w Grajewie faktycznie jest jeszcze kilka sympatycznych pielęgniarek / internistów / lekarzy / ratowników... Aczkowiek to wyjątek. Na jakiekolwiek pytanie (szczególnie w godzinach nocnych) pielęgniarka potrafi "burknąć", przejrzeć zawistnym spojrzeniem i olać, idąc sobie dalej. Zdecydowanie wypalenie zawodowe i czas na emeryturę. Pacjenci i ich bliscy to nie worki treningowe, a ludzie, którzy szczególnie w sytuacji, kiedy są na SOR potrzebują wsparcia (nie psychologa, specjalistyczne, a nawet zwykły uśmiech i ludzkie, empatyczne podejście). To też są ludzie - rozumiem (tym bardziej, że sam jestem medykiem), ale zachowanie, na które trafiłem podczas wizyty na SOR jest/nieludzkie.
Napisał: MRGZ dodano: 2019-07-25 08:50:21

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.